5 błędów przy zakupie roweru elektrycznego, które mogą kosztować Cię tysiące złotych
Rowery elektryczne jeszcze kilka lat temu budziły sporo pytań. Dziś coraz częściej stają się naturalnym wyborem dla osób, które chcą jeździć dalej, częściej i z większą przyjemnością. E-bike może świetnie sprawdzić się zarówno podczas codziennych dojazdów do pracy, weekendowych wycieczek, jak i dłuższych wypraw po górach.
5 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim kupisz rower elektryczny
Rowery elektryczne jeszcze kilka lat temu budziły sporo pytań. Dziś coraz częściej stają się naturalnym wyborem dla osób, które chcą jeździć dalej, częściej i z większą przyjemnością. E-bike może świetnie sprawdzić się zarówno podczas codziennych dojazdów do pracy, weekendowych wycieczek, jak i dłuższych wypraw po górach.
Problem w tym, że oferta jest ogromna. Rowery elektryczne różnią się nie tylko ceną, ale przede wszystkim silnikiem, baterią, geometrią, osprzętem i przeznaczeniem. Dlatego przed zakupem warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które mają znacznie większe znaczenie niż sama moc silnika czy deklarowany zasięg.
1. Nie zaczynaj od pytania: „Ile kilometrów przejedzie na baterii?”
To prawdopodobnie najczęściej zadawane pytanie podczas wyboru roweru elektrycznego. I jednocześnie jedno z tych, na które najtrudniej udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Producent może podawać zasięg wynoszący 100, 120 czy nawet 150 kilometrów, ale w rzeczywistych warunkach wynik zależy od wielu czynników.
Znaczenie mają między innymi:
- masa rowerzysty,
- ukształtowanie terenu,
- temperatura,
- wiatr,
- ciśnienie w oponach,
- styl jazdy,
- wybrany poziom wspomagania,
- częstotliwość ruszania i zatrzymywania.
Dlatego znacznie ważniejszym parametrem jest pojemność baterii wyrażona w watogodzinach, czyli Wh.
W rowerach miejskich i rekreacyjnych często spotkamy akumulatory około 400-500 Wh. W bardziej zaawansowanych rowerach trekkingowych, SUV i MTB coraz częściej stosowane są baterie 600, 700, 800 Wh lub większe.
Większa bateria daje większy komfort podczas dłuższych tras, ale oznacza również większą masę i zazwyczaj wyższą cenę roweru.
Najważniejsze jest więc dopasowanie pojemności baterii do sposobu, w jaki naprawdę zamierzasz korzystać z e-bike'a.
2. Silnik ma ogromne znaczenie, ale sama liczba niutonometrów to nie wszystko
W specyfikacji roweru elektrycznego bardzo szybko trafimy na parametr określany jako moment obrotowy, podawany w Nm.
50 Nm, 70 Nm, 85 Nm, 100 Nm...
Łatwo dojść do wniosku, że im większa wartość, tym lepszy rower. W praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana.
Do spokojnej jazdy po mieście nie potrzebujesz ogromnego momentu obrotowego. Zupełnie inne wymagania będzie miał jednak użytkownik, który planuje regularnie pokonywać strome podjazdy albo jeździć po górskich trasach.
Warto również zwrócić uwagę na umiejscowienie silnika.
W tańszych konstrukcjach nadal można spotkać napęd w piaście przedniego lub tylnego koła. W bardziej zaawansowanych rowerach standardem staje się silnik centralny umieszczony przy korbie.
Takie rozwiązanie zapewnia zazwyczaj bardziej naturalne odczucia podczas jazdy i lepsze rozłożenie masy roweru.
Duże znaczenie ma również sposób działania oprogramowania sterującego wspomaganiem. Dwa silniki o podobnych parametrach mogą podczas jazdy zachowywać się zupełnie inaczej.
Dlatego przed zakupem warto zrobić jazdę próbną.
Kilka minut na rowerze potrafi powiedzieć więcej niż kilkadziesiąt minut analizowania tabeli ze specyfikacją.
3. Dobierz rower do siebie, a nie do promocji
To jeden z najczęściej popełnianych błędów.
Klient znajduje rower przeceniony o kilka tysięcy złotych i zaczyna zastanawiać się, czy będzie dla niego odpowiedni. Tymczasem kolejność powinna być odwrotna.
Najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie:
Gdzie będę najczęściej jeździł?
Jeżeli głównie po mieście i ścieżkach rowerowych, wygodny rower miejski lub trekkingowy będzie prawdopodobnie znacznie lepszym wyborem niż ciężki elektryczny MTB.
Jeśli planujesz asfalt, szutry, leśne drogi i dłuższe wycieczki, ciekawym rozwiązaniem może być rower trekkingowy albo popularny obecnie e-bike typu SUV.
Dla osób jeżdżących po górach lepszym wyborem będzie elektryczny MTB z mocniejszym silnikiem, odpowiednią geometrią oraz większym skokiem amortyzatora.
Równie ważny jest właściwy rozmiar ramy.
Nawet najlepszy silnik i największa bateria nie pomogą, jeśli po kilkunastu kilometrach zaczną boleć plecy, kolana albo nadgarstki.
Dlatego szczególnie przy droższych rowerach warto kupować tam, gdzie można nie tylko zobaczyć rower na żywo, ale również dobrać właściwy rozmiar i pozycję.
4. Sprawdź serwis i dostępność części
Przy tradycyjnym rowerze wiele napraw może wykonać praktycznie każdy dobry serwis.
W rowerze elektrycznym dochodzą jednak dodatkowe elementy:
- silnik,
- bateria,
- kontroler,
- czujniki,
- wyświetlacz,
- przewody,
- oprogramowanie.
Dlatego przed zakupem warto sprawdzić, jaki system napędowy zastosował producent i czy w Polsce istnieje zaplecze serwisowe.
Dotyczy to szczególnie bardzo tanich rowerów elektrycznych nieznanych marek kupowanych wyłącznie na podstawie atrakcyjnej ceny.
Sam zakup może być korzystny. Problem może pojawić się dwa lub trzy lata później, kiedy trzeba będzie wymienić wyświetlacz, czujnik albo naprawić baterię.
Przy e-bike'u dostępność serwisu jest znacznie ważniejsza niż w przypadku klasycznego roweru.
Dobrze również zapytać sprzedawcę o warunki gwarancji na silnik i baterię oraz możliwość wykonania diagnostyki komputerowej napędu.
5. Nie kupuj roweru elektrycznego bez jazdy próbnej
Można przeczytać dziesiątki testów, obejrzeć wiele filmów i porównać setki parametrów. Ostatecznie najważniejsze jest jednak to, jak czujesz się na konkretnym rowerze.
Różnice potrafią być ogromne.
Jeden silnik będzie bardzo łagodnie zwiększał wspomaganie, drugi zareaguje zdecydowanie mocniej. Jeden rower będzie miał bardziej wyprostowaną pozycję, drugi bardziej sportową. Różne mogą być również szerokość kierownicy, geometria ramy czy komfort zawieszenia.
Dlatego przed zakupem warto przetestować przynajmniej kilka modeli.
Czasami rower, który na papierze wyglądał przeciętnie, okazuje się najlepszy podczas jazdy. Innym razem model z imponującą specyfikacją po prostu nie pasuje do użytkownika.
Ile warto wydać na dobry rower elektryczny?
Nie istnieje jedna odpowiednia kwota.
Na rynku znajdziemy rowery kosztujące kilka tysięcy złotych, ale również konstrukcje przekraczające 20 czy 30 tysięcy złotych.
Zamiast ustalać budżet wyłącznie na podstawie ceny, warto zastanowić się, czego naprawdę oczekujemy.
Osoba pokonująca kilka kilometrów dziennie po mieście ma zupełnie inne potrzeby niż ktoś planujący regularne wycieczki po 70-100 kilometrów albo jazdę po górach.
W praktyce dobrze dobrany, nieco tańszy rower może dawać więcej przyjemności niż droższa konstrukcja kupiona wyłącznie ze względu na parametry techniczne.
Dobry e-bike może całkowicie zmienić sposób, w jaki korzystasz z roweru
Największą zaletą roweru elektrycznego nie jest to, że „jedzie za nas”. Silnik jedynie wspomaga pedałowanie.
Dzięki temu łatwiej pokonać podjazdy, przejechać dłuższą trasę albo wybrać rower zamiast samochodu podczas codziennych dojazdów.
Dla wielu osób e-bike oznacza po prostu więcej czasu spędzonego na rowerze.
Przed zakupem warto jednak poświęcić chwilę na odpowiedni wybór. Sprawdzić silnik, baterię, rozmiar ramy, dostępność serwisu i przede wszystkim przejechać się kilkoma modelami.
W salonach Blue Sport w Oświęcimiu, Wadowicach i Grojcu można zobaczyć oraz porównać różne typy rowerów elektrycznych, dobrać odpowiedni rozmiar i skorzystać z jazdy próbnej. Dostępna oferta e-bike'ów znajduje się również w sklepie internetowym bluesport.pl.
Bo przy zakupie roweru elektrycznego najważniejszy nie jest model z najlepszą tabelką parametrów.
Najlepszy jest ten, na którym po prostu chce Ci się jeździć.