Skip to main content

© BizNews. Wszelkie prawa zastrzeżone


Kontrakty B2B ciążą kurierom

kurier
 |  Artykuł partnera  |  Transport i motoryzacja

Krajowy Rejestr Długów zawiera informacje o 1181 firmach z sektora KEP (usługi kurierskie i pocztowe), które mają łączne zadłużenie na poziomie 34,3 mln zł. Większość z nich, bo aż 75%, to samozatrudnieni podwykonawcy dostarczający przesyłki dla dużych firm. Najwięcej długów mają wobec banków, firm leasingowych oraz firm doradczych. Długi kurierów wynikają z faktu, że inni nie płacą im za usługi. Liczba takich nierzetelnych płatników jest już 3,6 razy większa niż liczba zadłużonych dostawców.

Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w ubiegłym roku w Polsce dostarczono 921,6 mln przesyłek kurierskich i tradycyjnych paczek pocztowych, co stanowi wzrost o 14,5% w porównaniu do roku poprzedniego. Wraz ze wzrostem rynku KEP rośnie też zapotrzebowanie na kurierów. Jak podaje agencja pracy Randstad, większość firm kurierskich współpracuje z osobami prowadzącymi własną działalność gospodarczą i posiadającymi samochód. Są to samozatrudnieni kierowcy (na kontraktach B2B), którzy zajmują się transportem przesyłek między sortowniami a oddziałami oraz bezpośrednio do odbiorców, realizując tzw. usługi logistyczne ostatniej mili.

Rzetelni w dostawach, ale nie w płatnościach

Pomimo rzetelności w dostawach, kurierzy mają problemy z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań finansowych. Samozatrudnienie ma wiele korzyści, ale jest też przyczyną ich problemów finansowych. Gdy koszty przewyższają przychody, firma może stracić zdolność do regulowania zaciągniętych zobowiązań finansowych.

W Krajowym Rejestrze Długów zarejestrowanych jest 1180 firm z sektora pocztowo-kurierskiego, które mają łączne zadłużenie na poziomie 34,3 mln zł. Większość z nich, bo 75%, to jednoosobowe działalności gospodarcze, czyli osoby pracujące jako podwykonawcy dla dużych firm. Ale nie tylko, bo 1/4 wszystkich dłużników to spółki prawa handlowego, które mają ponad 10 mln zł przeterminowanych zobowiązań finansowych.

– Współpraca B2B zamiast etatu w branży KEP ma wiele zalet, ale wiąże się z koniecznością założenia jednoosobowej działalności i zakupu pojazdu. W tym celu wielu samozatrudnionych zaciąga kredyt lub leasing. Dopóki kurierzy otrzymują zlecenia przewozów i zapłatę za swoje usługi, dopóty terminowo regulują zobowiązania. Problemy pojawiają się, gdy zleceniodawcy zaczynają ciąć koszty i kwestionować dotychczasowe cenniki, albo gdy przestają płacić za realizację dostaw. Wtedy kurierzy popadają w długi – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Kurierzy są winni przede wszystkim instytucjom finansowym (bankom, firmom faktoringowym i leasingowym) – 19,3 mln zł oraz firmom wykonującym usługi doradcze w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania – 6,2 mln zł. Nie regulują też w terminie opłat za wynajem samochodów – 1,1 mln zł, administrowanie biurem – 1,2 mln zł, usługi transportowe – 2,8 mln zł czy handlowe – 1,6 mln zł.

Dostawcy z największym zadłużeniem kursują w województwach: mazowieckim (7,5 mln zł), śląskim (4 mln zł) i dolnośląskim (3,3, mln zł). Z kolei płatnicy, którzy posiadają najniższe zadłużenie w KRD, dostarczają paczki w województwach: lubelskim (324 tys. zł), podlaskim (410 tys. zł) i lubuskim (642,1 tys. zł).

Średni dług jednej firmy kurierskiej to 29 tys. zł, ale są regiony w kraju, jak np. województwo opolskie, w którym średnie zadłużenie przedsiębiorstwa z branży KEP wynosi blisko 130 tys. zł. Stamtąd też pochodzi rekordzista – jednoosobowa działalność gospodarcza zadłużona na 2,3 mln zł wobec m.in. firmy wynajmującej furgonetki.

Handel nie płaci kurierom za dostawy

Rzetelność firm kurierskich ma, jak widać, dwa oblicza. Terminowość w dostarczaniu paczek to jedno, a regulowanie zobowiązań finansowych na czas to zupełnie inna sprawa. Kondycja finansowa tych podmiotów z jednej strony jest efektem tego, jak zarządzają własną płynnością finansową, a z drugiej – na jakich partnerów biznesowych trafią. Bo gdy inne firmy nie płacą im za dostawy, to również one same stają się niewypłacalne – zauważa Katarzyna Starostka, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Według danych KRD inne firmy są winne kurierom 27,1 mln zł. To niemal 80 proc. łącznego zadłużenia branży KEP. A liczba niesolidnych płatników wynosi 4269 firm, czyli 3,6-krotnie więcej niż zadłużonych dostawców przesyłek.

Liderem wśród dłużników jest branża handlowa. W tym sektorze 2284 firm ma do zapłaty 15,1 mln zł za usługi pocztowe i kurierskie. Drugim dużym dłużnikiem KEP jest przemysł (3,1 mln zł), a następnie branża TSL (blisko 3 mln zł).

Z badania „Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji”, przeprowadzonego na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso w 2021 r., wynika, że najmniejsze firmy podchodzą do odzyskiwania należności od partnerów biznesowych z dużym dystansem i mają problemy z egzekwowaniem zapłaty za swoją pracę. W porównaniu z przedsiębiorstwami zatrudniającymi ponad 10 pracowników, mikrofirmy częściej prowadzą windykację na własną rękę.

Zaciekawił Cię ten temat? Cały artykuł znajdziesz na portalu Log24.pl - serwisie informacyjnym z branży logistyki, transportu i magazynowania.