Dlaczego Twoja strona internetowa musi dobrze wyglądać na smartfonie?
Klient widzi reklamę w social media, klika w link i po trzech sekundach zaczyna powiększać stronę palcami. I co się okazuje? Menu ucieka poza ekran, formularz nie mieści się w widoku, a przycisk CTA jest tak mały, że trudno w niego trafić. Cała kampania marketingowa właśnie sprowadziła użytkownika do miejsca, z którego najłatwiej jest mu… wyjść i zapomnieć.
Responsywna strona internetowa to dziś podstawa. Użytkownik oczekuje, że witryna będzie działała równie dobrze na smartfonie, tablecie i komputerze stacjonarnym.
Ile ruchu realnie przychodzi dziś z telefonu?
Urządzenia mobilne odpowiadają za dużą część wejść na stronę. Klienci wyszukują firmy w Google, przechodzą z reklam, czytają opinie i sprawdzają ofertę podczas jazdy komunikacją, w kolejce czy na kanapie. Smartfon stał się jednym z podstawowych ekranów zakupowych.
Ma to również znaczenie dla SEO. Google stosuje mobile-first indexing, czyli podczas oceny witryny opiera się przede wszystkim na jej wersji mobilnej. Problemy z użytecznością, czasem ładowania czy dostępnością treści mogą więc wpływać nie tylko na doświadczenie użytkownika, lecz także na widoczność w wynikach wyszukiwania.
Dobra strona internetowa nie powinna zmuszać odbiorcy do zastanawiania się, jak z niej korzystać. Nawigacja, treść i formularze mają działać naturalnie niezależnie od wielkości ekranu.
Jak sprawdzić responsywność swojej strony w 2 minuty?
Najprostszy test? Otwórz stronę z telefonu i spróbuj wykonać zadanie, które ma wykonać klient. Znajdź usługę. Przejdź do kontaktu. Wypełnij formularz. Dodaj produkt do koszyka. Jeśli musisz powiększać czcionkę, przesuwać stronę na boki albo szukać przycisku – jest nad czym popracować.
Warto też uruchomić Google PageSpeed Insights. Narzędzie pokaże między innymi czas ładowania i część problemów wpływających na mobilną użyteczność. Sam wynik punktowy nie daje jednak pełnej odpowiedzi. Strona może przejść techniczny test, a nadal irytować podczas normalnego korzystania. Przy projektowaniu responsywnych stron testujemy więc nie tylko rozdzielczości, ale również realną ścieżkę użytkownika.
Co najczęściej psuje się na mobile?
Najczęściej zawodzą drobiazgi, które na dużym ekranie trudno zauważyć. Zbyt mała czcionka. Menu zasłaniające treść. Formularz wymagający przewijania w kilku kierunkach. Zdjęcie produktu zajmujące cały ekran albo przycisk „Kup teraz” umieszczony poza wygodnym zasięgiem kciuka.
Problemem może być również czas ładowania. Ciężkie grafiki, rozbudowane animacje i niepotrzebne skrypty mogą wyglądać efektownie na szybkim Wi-Fi, ale znacznie gorzej radzić sobie na telefonie z przeciętnym zasięgiem.
RWD, czyli Responsive Web Design, pozwala automatycznie dostosować układ strony do różnych urządzeń. Nie chodzi jednak wyłącznie o zmniejszenie desktopowej wersji – dobry projekt mobilny wymaga decyzji: które informacje pokazać wcześniej, jak uprościć nawigację i jak zaprojektować formularz, żeby użytkownik mógł wygodnie przejść do kontaktu lub zakupu.
Użytkownik nie analizuje technologii, na której działa strona – on po prostu próbuje znaleźć informację, wypełnić formularz albo kupić produkt. Jeśli telefon mu to utrudnia, bardzo szybko sprawdzi, co ma do zaoferowania konkurencja.