Skip to main content

© BizNews. Wszelkie prawa zastrzeżone


Sąd Apelacyjny: Jan Śpiewak ma przeprosić Roberta Szustkowskiego

Młotek sędziego
Źródło zdjęć: pexels.com
 |  Artykuł partnera  |  Informacje prasowe

Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie uznał, że Jan Śpiewak naruszył dobra osobiste Robert Szustkowski, rozpowszechniając nieprawdziwe informacje sugerujące jego udział w tzw. dzikiej reprywatyzacji oraz w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem nieruchomości. Wyrok zapadł 26 lutego 2026 r. i zobowiązuje Śpiewaka do opublikowania publicznych przeprosin oraz zwrotu kosztów postępowania.

Spór dotyczył publikacji z 2016 roku określanej jako „warszawska mapa reprywatyzacji”, przygotowanej przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. W materiale przedstawiono sieć powiązań osób związanych z rynkiem nieruchomości w Warszawie, a wśród nich znalazł się także wizerunek Szustkowskiego. Biznesmen uznał publikację za naruszającą jego dobre imię i skierował sprawę do sądu.

Postępowanie trwało kilka lat i obejmowało kolejne instancje. W 2019 roku sąd apelacyjny uznał odpowiedzialność stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i nakazał publikację przeprosin oraz wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne. Wówczas sąd nie przypisał jednak odpowiedzialności Śpiewakowi jako osobie fizycznej.

Po skardze kasacyjnej Szustkowskiego Sąd Najwyższy w 2022 r. uchylił wcześniejszy wyrok w tej części i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując, że osoba pełniąca funkcję w organizacji może ponosić odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych.

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Sąd Apelacyjny uznał odpowiedzialność Śpiewaka. Zgodnie z wyrokiem przeprosiny mają zostać opublikowane m.in. na stronie i profilu w mediach społecznościowych stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, a także w internetowym wydaniu dziennika Polska The Times oraz w papierowej gazecie „Polska Metropolia Warszawska”.

Jak podkreśla pełnomocniczka Szustkowskiego, radczyni prawna Elżbieta Kosińska-Kozak, wyrok ma znaczenie szersze niż sam spór między stronami. „Wolność słowa oraz powoływanie się na interes publiczny nie mogą być wykorzystywane jako uzasadnienie rozpowszechniania informacji nieprawdziwych naruszających dobra osobiste innych osób’’ – wskazuje prawniczka.

wyrok sądu 26.02.2026 jan śpiewak


 

Źródło: Szustkowski.ch