GIS zaostrza kontrole rynku perfum. W tle unijne restrykcje i ekspansja marek z Bliskiego Wschodu
Coraz bardziej restrykcyjne regulacje Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa kosmetyków przekładają się na wyraźne zintensyfikowanie działań kontrolnych w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) zapowiada wzmożony nadzór nad perfumami i kosmetykami wprowadzanymi na rynek – zarówno przez importerów, jak i dystrybutorów. Kontrole mają obejmować nie tylko dokumentację, ale również fizyczną weryfikację produktów dostępnych w sklepach: ich pochodzenia, oznakowania oraz składu pod kątem zgodności z przepisami chroniącymi zdrowie konsumentów.
Unijne prawo coraz ostrzejsze
Podstawą działań kontrolnych jest znowelizowane Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009, regulujące rynek kosmetyczny w całej UE. W ostatnich latach – w oparciu o opinie Scientific Committee on Consumer Safety (SCCS) – rozszerzono listę substancji zakazanych lub objętych ścisłymi limitami.
Zakazano m.in. składnika zapachowego Lilial (Butylphenyl Methylpropional), uznanego za reprotoksyczny, oraz Lyral (HICC), wycofanego z powodu silnych reakcji alergicznych. Z danych systemu Safety Gate wynika, że kosmetyki stanowią ok. 36 proc. wszystkich alertów bezpieczeństwa w UE – a zdecydowana większość dotyczy obecności niedozwolonych substancji zapachowych.
1 września 2025 r. ogłoszono kolejne restrykcje obejmujące 21 nowych substancji CMR. Od 1 stycznia 2027 r. niespełniające norm produkty nie będą mogły być wprowadzane do obrotu, a od 1 lipca 2028 r. – sprzedawane. To oznacza konieczność bieżącej weryfikacji każdej partii towaru znajdującej się na rynku.
Ekspansja orientalnych marek
W tym kontekście coraz większą uwagę organów nadzoru przyciąga rosnąca obecność producentów i dystrybutorów z krajów arabskich. Jednym z głośniejszych przykładów jest marka Gulf Orchid Fragrances, która weszła na polski rynek i jest dostępna w dwóch znanych sieciach drogerii. Za dystrybucję w Polsce odpowiada spółka The Rich Supplements, właściciel platformy TheGloow.com.
Problem polega na tym, że część zapachów – zwłaszcza z tzw. kolekcji piżmowej – może zawierać składniki podlegające w UE zakazowi lub ścisłym ograniczeniom, takie jak musk ksylolowy (musk xylene) czy musk ketonowy (musk ketone). W 2025 r. organy nadzorcze w Austrii – Bundesamt für Verbrauchergesundheit (BAVG) oraz AGES – ostrzegały konsumentów przed zakupem perfum zawierających zakazane substancje i zapowiadały wzmożone kontrole.
Odpowiedzialność spoczywa na importerze
Z informacji przekazanych przez GIS wynika jasno: każdy podmiot sprowadzający kosmetyki spoza UE i wprowadzający je do obrotu na rynku unijnym jest traktowany jako importer i ponosi pełną odpowiedzialność za produkt. Oznacza to obowiązek posiadania raportu bezpieczeństwa, zgłoszenia w systemie CPNP, zapewnienia właściwego oznakowania oraz umieszczenia danych importera na etykiecie.
GIS podkreśla, że w przypadku sygnałów o możliwych nieprawidłowościach organy nadzoru reagują adekwatnie do sytuacji. Kontrole mogą być prowadzone zarówno u importera, jak i w punktach sprzedaży. W ich wyniku możliwe jest wydanie decyzji o wycofaniu produktu z rynku, czasowe wstrzymanie sprzedaży, a także nałożenie kar administracyjnych przewidzianych w ustawie o produktach kosmetycznych.
Rzecznik GIS, Marek Waszczewski, zaznacza jednocześnie, że Państwowa Inspekcja Sanitarna nie analizuje trendów handlowych, lecz sprawuje nadzór nad zgodnością produktów z przepisami. W 2025 r. przeprowadzono m.in. akcję kontroli kosmetyków importowanych, której podsumowanie opublikowano na stronie internetowej Inspektoratu.
W przypadku Gulf Orchid publiczny dostęp do pełnych składów INCI wielu produktów jest ograniczony, co utrudnia niezależną weryfikację.
W świetle wycofań i ostrzeżeń w innych krajach UE pojawia się pytanie, czy na polskim rynku nie dochodzi do sytuacji, w której starsze partie produktów – zawierające substancje dziś zakazane – nadal pozostają w sprzedaży. Zgodnie z unijną zasadą odpowiedzialności to nie marka jako taka jest zakazana, lecz konkretna substancja w konkretnym produkcie i partii.