Przejdź do głównej treści

© BizNews. Wszelkie prawa zastrzeżone


Dokumentacja stanu istniejącego bez zgadywania – jak dane 3D wspierają przebudowę budynku

skaning laserowy
 |  Artykuł partnera  |  Budownictwo

Przebudowa, modernizacja lub adaptacja istniejącego budynku zaczyna się od odpowiedzi na pozornie proste pytanie: jak obiekt wygląda naprawdę? Archiwalne rzuty nie zawsze pokazują późniejsze zmiany, a ręczne pomiary mogą być czasochłonne przy rozbudowanej geometrii. Dlatego w projektach wymagających dokładnego odwzorowania stanu istniejącego coraz częściej punktem wyjścia staje się cyfrowy pomiar obiektu.

Jedną z metod pozwalających zebrać dużą liczbę danych przestrzennych jest skaning laserowy fotogrametria.pkig.pl. W jego wyniku powstaje chmura punktów odwzorowująca rzeczywistą geometrię ścian, stropów, elewacji, elementów konstrukcyjnych czy instalacji. Zamiast opierać dalszą pracę wyłącznie na pojedynczych wymiarach, projektant może korzystać z przestrzennego zapisu badanego obiektu.

Chmura punktów jako cyfrowy zapis stanu istniejącego

Skaner laserowy rejestruje położenie bardzo dużej liczby punktów znajdujących się na powierzchniach widocznych z kolejnych stanowisk pomiarowych. Poszczególne skany są następnie łączone, tworząc spójny zbiór danych przestrzennych.

W praktyce oznacza to, że pomiar nie kończy się na zapisaniu długości kilku ścian. Chmura punktów może odwzorować również nierówności, odchylenia, skomplikowane kształty czy wzajemne położenie elementów, które trudno opisać klasyczną miarą.

Takie dane są szczególnie użyteczne w starszych budynkach, obiektach wielokrotnie przebudowywanych oraz wszędzie tam, gdzie dostępna dokumentacja nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o aktualny stan obiektu.

Od pomiaru do rzutów, przekrojów i modelu BIM

Sama chmura punktów jest materiałem pomiarowym, a nie tylko atrakcyjną wizualizacją 3D. Może zostać wykorzystana jako podstawa dalszego opracowania dokumentacji.

W zależności od potrzeb inwestycji na jej podstawie mogą powstawać rzuty kondygnacji, przekroje, elewacje, modele 3D lub modele BIM stanu istniejącego. Dane można również wykorzystać bezpośrednio jako materiał referencyjny w środowisku CAD i oprogramowaniu przeznaczonym do modelowania.

To ważne rozróżnienie. Inwestor nie zawsze potrzebuje najbardziej rozbudowanego modelu. Przy jednym projekcie wystarczą rzuty i przekroje, przy innym potrzebna będzie szczegółowa geometria 3D. Zakres pomiaru i sposób opracowania danych powinny więc wynikać z tego, do czego dokumentacja będzie później wykorzystywana.

Kiedy cyfrowy pomiar daje największą wartość?

Technologia sprawdza się przede wszystkim tam, gdzie skomplikowanie obiektu sprawia, że tradycyjne mierzenie poszczególnych elementów staje się nieefektywne albo zwiększa ryzyko pominięcia istotnych informacji.

Przykładem może być przygotowanie przebudowy istniejącego budynku. Projektant potrzebuje wtedy wiarygodnego podkładu pokazującego rzeczywisty układ pomieszczeń i elementów konstrukcyjnych. Podobna potrzeba pojawia się podczas adaptacji obiektu, remontu zabytku czy przygotowywania dokumentacji powykonawczej.

Pomiar bezkontaktowy ma znaczenie również w miejscach trudno dostępnych. Możliwość zebrania danych z odpowiednio zaplanowanych stanowisk ogranicza konieczność bezpośredniego docierania do każdego mierzonego elementu.

Najważniejszy jest cel pomiaru

Dobra inwentaryzacja nie zaczyna się od uruchomienia urządzenia, lecz od ustalenia, jakie decyzje mają zostać podjęte na podstawie uzyskanych danych. Innego zakresu wymaga dokumentacja do prostej aranżacji wnętrza, a innego projekt przebudowy konstrukcji, odwzorowanie zabytkowego detalu czy przygotowanie modelu BIM.

Jeszcze przed rozpoczęciem prac warto więc ustalić wymagany obszar pomiaru, oczekiwany rezultat i format przekazania danych. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której zebrano dużo informacji, ale nie odpowiadają one potrzebom zespołu projektowego.

PKIG wykorzystuje skanowanie 3D m.in. w inwentaryzacjach architektoniczno-budowlanych oraz przy opracowywaniu danych do dalszej pracy w środowisku CAD i BIM. Efektem pomiaru może być zarówno chmura punktów, jak i dokumentacja przygotowana zgodnie z ustalonym zakresem projektu.

Cyfrowa inwentaryzacja nie zastępuje projektanta ani procesu projektowego. Dostarcza jednak coś, od czego zależy jakość kolejnych etapów: możliwie wierny zapis rzeczywistego stanu obiektu. Przy przebudowie istniejącego budynku właśnie ta informacja często decyduje o tym, czy projekt powstaje na podstawie zweryfikowanych danych, czy na podstawie założeń.