Outsourcing HR - dlaczego firmy rezygnują z budowania własnych działów HR
Jeszcze kilka lat temu własny dział HR był uznawany za naturalny etap rozwoju przedsiębiorstwa. Dziś coraz więcej firm podchodzi do tego tematu znacznie bardziej pragmatycznie. Szczególnie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających od 30 do 200 pracowników rośnie zainteresowanie zewnętrznym wsparciem w obszarze zarządzania ludźmi.
Nie chodzi jednak o przekazywanie na zewnątrz spraw kadrowo-płacowych. Coraz większą popularność zyskuje outsourcing tzw. miękkiego HR, obejmujący działania związane z rekrutacją, onboardingiem, szkoleniami czy badaniem zaangażowania pracowników.
Rosnące koszty i zmieniające się potrzeby
Budowa wewnętrznego działu HR wiąże się z kosztami, które wykraczają poza samo wynagrodzenie pracownika. Dochodzą do nich wydatki związane z wdrożeniem, szkoleniami, narzędziami oraz koniecznością zapewnienia ciągłości pracy podczas urlopów czy zwolnień lekarskich.
Jednocześnie potrzeby wielu organizacji nie są stałe. W jednym kwartale firma prowadzi intensywne rekrutacje, a w kolejnym potrzebuje wsparcia przy wdrażaniu nowych osób lub rozwoju kompetencji menedżerów.
Kiedy własny dział HR nie jest konieczny?
W wielu organizacjach działania związane z HR pojawiają się okresowo i dotyczą przede wszystkim:
- rekrutacji nowych pracowników,
- wdrażania i onboardingu,
- organizacji szkoleń,
- wsparcia menedżerów w pracy z zespołem,
- badania zaangażowania pracowników,
- usprawniania komunikacji wewnętrznej.
W takich sytuacjach utrzymywanie pełnoetatowego działu HR nie zawsze okazuje się najbardziej efektywnym rozwiązaniem.
Dostęp do doświadczenia z wielu branż
Jedną z największych zalet outsourcingu HR jest możliwość korzystania z wiedzy ekspertów, którzy współpracowali z organizacjami o różnej wielkości i specyfice działania. Dzięki temu szybciej identyfikują problemy i proponują rozwiązania sprawdzone w praktyce.
Mogą wspierać firmy m.in. w obszarze adaptacji nowych pracowników, poprawy komunikacji czy budowania zaangażowania zespołów, bez konieczności długiego procesu wdrażania.
Co firmy zyskują dzięki outsourcingowi miękkiego HR?
Najczęściej wskazywane korzyści to:
- niższe koszty niż w przypadku budowy własnego działu,
- dostęp do specjalistów z doświadczeniem w różnych branżach,
- możliwość elastycznego dopasowania zakresu współpracy,
- szybsze wdrażanie sprawdzonych rozwiązań,
- brak ryzyka związanego z tworzeniem kolejnych etatów,
- wsparcie dokładnie wtedy, gdy jest ono potrzebne.
Elastyczność zamiast kolejnego etatu
Współczesny biznes wymaga dużej elastyczności. Firmy coraz częściej chcą korzystać z eksperckiego wsparcia wyłącznie w obszarach, które są dla nich aktualnie priorytetowe.
Model „HR na godziny” pozwala dopasować zakres współpracy do rzeczywistych potrzeb organizacji. W praktyce może to oznaczać pomoc przy procesach rekrutacyjnych, przygotowanie onboardingu, przeprowadzenie badania zaangażowania czy wsparcie menedżerów w rozwijaniu kompetencji przywódczych.
Przykładem firmy działającej w takim modelu jest GoodHR, która wspiera organizacje w obszarze miękkiego HR, dostosowując zakres działań do etapu rozwoju przedsiębiorstwa i jego bieżących wyzwań.
Mniejsze ryzyko organizacyjne
Decyzja o zatrudnieniu kolejnego pracownika zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Jeśli potrzeby firmy ulegną zmianie, utrzymywanie rozbudowanego działu może generować niepotrzebne koszty.
Outsourcing pozwala ograniczyć to ryzyko. Organizacja płaci za konkretne działania i czas pracy ekspertów, bez konieczności tworzenia nowych stanowisk. Dodatkowo zyskuje dostęp do szerszych kompetencji, niż mogłaby uzyskać zatrudniając jedną osobę.
Model HR na godziny sprawdza się szczególnie, gdy firma:
- zatrudnia od 30 do 200 pracowników,
- dynamicznie się rozwija,
- prowadzi okresowe rekrutacje,
- nie ma stałego zapotrzebowania na pełnoetatowego HR-owca,
- chce uporządkować procesy związane z zarządzaniem ludźmi,
- potrzebuje eksperckiego wsparcia bez rozbudowy struktury organizacyjnej.
Miękki HR coraz bliżej biznesu
Jeszcze niedawno działania HR były postrzegane głównie przez pryzmat funkcji administracyjnych. Dziś coraz częściej traktuje się je jako narzędzie wspierające realizację celów biznesowych.
Skuteczny onboarding wpływa na szybsze osiąganie produktywności przez nowych pracowników. Dobrze zaprojektowane szkolenia rozwijają kompetencje liderów, a badania zaangażowania pomagają ograniczać rotację i poprawiać atmosferę pracy.
To właśnie dlatego przedsiębiorcy coraz częściej traktują HR nie jako koszt, lecz inwestycję w rozwój organizacji.
Outsourcing HR nie jest chwilową modą
Zmieniający się rynek pracy sprawia, że firmy poszukują rozwiązań pozwalających działać szybciej i bardziej efektywnie. Dla wielu z nich odpowiedzią okazuje się elastyczne wsparcie zewnętrznych ekspertów.
Nie oznacza to końca wewnętrznych działów HR. Pokazuje jednak, że nie każda organizacja potrzebuje rozbudowanych struktur. Czasem większą wartość przynosi dostęp do specjalistycznej wiedzy dokładnie wtedy, gdy jest potrzebna.
Więcej informacji na temat tego modelu współpracy można znaleźć na stronie www.goodhr.pl.