Bankowy „mechanizm zarabiania na kosztach” obalony. TSUE staje po stronie milionów kredytobiorców
Czy można płacić odsetki od pieniędzy, których nigdy nie widziało się na oczy? Przez lata polskie banki przekonywały, że tak. Jednak najnowszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) kładzie kres tej kontrowersyjnej praktyce. To orzeczenie może stać się początkiem wielkiego sprzątania w sektorze kredytów konsumenckich.
Istota sporu, który rozstrzygnął Trybunał w sprawie C-678/22, sprowadza się do prostej, ale kosztownej dla klientów procedury. Banki, udzielając kredytów gotówkowych, często wliczały prowizję i dodatkowe opłaty w poczet kapitału. Zamiast pobrać opłatę „z góry”, dopisywały ją do salda zadłużenia, a następnie od tej powiększonej sumy naliczały odsetki. TSUE uznał, że takie „rolowanie” kosztów jest nieuczciwe i sprzeczne z unijnymi dyrektywami.
Głos ekspertów: To koniec pewnej epoki
Prawnicy od dawna alarmowali, że taki model biznesowy uderza w przejrzystość ofert. Jak podkreśla Karolina Wysmułek, radca prawny z Kancelarii Wysmułek, Sysło i Wspólnicy:
„Wyrok TSUE to bardzo wyraźny sygnał, że dotychczasowe praktyki banków nie były zgodne z duchem ani celem ochrony konsumenta. Trybunał jasno wskazał, że nie można obciążać klienta odsetkami od kwot, których faktycznie nie otrzymał. To potwierdza argumentację, którą konsumenci od lat podnoszą w sporach z bankami. W praktyce oznacza to, że wiele umów może zostać skutecznie zakwestionowanych, a sądy krajowe otrzymały jasną wskazówkę interpretacyjną.”
Z kolei adwokat Paweł Sysło (Kancelaria Wysmułek, Sysło i Wspólnicy) wskazuje na głębszy wymiar rynkowy tego rozstrzygnięcia:
„To rozstrzygnięcie ma nie tylko znaczenie prawne, ale też rynkowe. TSUE przeciął model, w którym banki mogły zwiększać swoje przychody poprzez naliczanie odsetek od kosztów niewypłaconych konsumentowi. Trudno uznać takie praktyki za uczciwe, a dziś wprost widać, że nie mają one oparcia w prawie unijnym. Dla klientów to mocny impuls do dochodzenia swoich praw, a dla banków - konieczność zmiany podejścia i zmierzenia się z konsekwencjami wcześniejszych działań.”
Frankowicze 2.0?
Skala zjawiska jest ogromna. Podczas gdy spory o kredyty w CHF dotyczyły setek tysięcy osób, kredyty konsumenckie (od pożyczek na wakacje po kredyty samochodowe) liczone są w milionach sztuk. Radca prawny Wojciech Bochenek (Bochenek Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych) widzi tu wyraźną analogię do poprzednich batalii z bankami:
„Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej to ważne orzeczenie dla dal milionów Polaków, którzy posiadają kredyty konsumenckie. Trybunał jednoznacznie wskazał, że praktyka banków polegająca na pobieraniu odsetek od kredytowanych kosztów kredyty jest niezgodna z prawem unijnym i narusza prawa konsumentów. Z pewnością to orzeczenie będzie miało ogromny wpływ na kształtowanie się linii orzeczniczej w sądach krajowych, która powinna zmierzać w kierunku prokonsumenckim”.
Mecenas Bochenek dodaje również, że upór sektora bankowego w obronie wadliwych produktów zmusza klientów do radykalnych kroków:
„Mam nadzieję, że sądy szybko wdrożą argumentację przestawioną przez TSUE i będą ją stosować w sprawach zainicjowanych przez konsumów. Niestety, kolejny raz sektor bankowy zlekceważył stanowisko konsumentów skazując ich na dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej. W tym wypadku mamy powtórkę ze spraw frankowych, gdzie konsumenci wzięli sprawy w swoje recie i dziś wygrywają sprawy w sądach”.
Co zyskują konsumenci?
Głównym orężem w walce z nieuczciwymi umowami staje się sankcja kredytu darmowego. Jeśli sąd uzna, że bank błędnie skonstruował umowę (np. wliczając prowizję do kwoty kredytu i naliczając od niej odsetki), kredytobiorca może być uprawniony do:
- zwrotu wszystkich zapłaconych odsetek,
- anulowania prowizji i opłat dodatkowych,
- spłaty jedynie czystego kapitału w ratach.
Wyrok TSUE to nie tylko kwestia teoretyczna. To realne pieniądze, które mogą wrócić do portfeli Polaków, oraz wymuszenie na bankach większej uczciwości w konstruowaniu przyszłych ofert finansowych.